piątek, 14 lutego 2020

Jak Hersz Chimowicz do Swarzędza wrócił

Swarzędz
Wiosną 1946 roku gruchnęła wieść, że Żydzi wrócili do miasta. Ktoś jednego widział na dworcu kolejowym. Wysiadł z pociągu z Poznania. Na peronie stał z walizką. Skoro z walizką, to chyba wrócił do Swarzędza na stałe. A skąd wiadomo, że to Żyd? Bo szewc, co go na peronie widział, to go sprzed wojny zna i jest pewny, że to Hersz, tylko nazwiska nie mógł sobie przypomnieć.
[]
Potem jeszcze kilka osób go widziało. Chodził po mieście, jakby czegoś szukał. Żydowskiej dzielnicy, której już od dawna tutaj nie ma?