Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje nad morzem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje nad morzem. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 maja 2020

Kraina aksamitnego wiatru

Kąty Rybackie dawniej
Podróż ciągnęła się niemiłosiernie. Zwłaszcza teraz, gdy już minęli ten śmieszny, jak zbudowany z klocków, dom podcieniowy w Żuławkach. I gdy przejechali przez przerażający most pontonowy w Drewnicy. Przemek straszył tą przeprawą swoją o trzy lata młodszą siostrę od momentu, gdy w Gdańsku wsiedli do autobusu. Dziewczynka jak zahipnotyzowana patrzyła nad uginające się pod ciężarem autobusowych kół metalowe pływaki. Jakby mogła siłą woli powstrzymać katastrofę. Liczyła pokonywane metalowe łączenia za każdym razem widząc jak pływak zanurza się w wiślaną toń. Nie patrzyła na gnącą się na wietrze trzcinę, na ogromne liście grzybieni kołyszące się na falach wzniecanych przez ruch na moście, ani łódki obijające się od pobliskiego pomostu. Jej uwagę pochłaniała woda, której się bała i która ją fascynowała. Ilekroć patrzyła na lustro wody widziała bezkresną głębinę, która kiedyś ją pochłonie.
Brat szturchnął Lonię
- Patrz
- No przecież patrzę - dziewczynka zamrugała oczami, jak wyrwana z głębokiego snu
- Tam, na słupie . Bociany! - chłopak był podekscytowany widokiem kolejnego bocianiego gniazda.