W 1934 roku Eliasa Berwina najstarszego mieszkańca Swarzędza, co to 105 pięknych lat w tym mieście przeżył, Żyda miejscowego, na Kirkut ponieśli. Na to samo miejsce, gdzie on w 1907 roku brata Loiusa Berwina, lat 83, pochował. A w 1902 roku siostrę Minnę, za męża Freitag, lat 78 poprowadził. Bez Minny mąż Lorenz Freitag żyć nie potrafił i w tym samym roku obok pochowany został.
Być może w drodze na miejsce ostatniego spoczynku żydowscy żałobnicy mijali macewy, na których wyryto, dla pamięci odwiedzających nazwiska:
Hannchen Blatt lat 68 w 1891 zmarłą,
Jette Blat (82 lata) którą w 1893 mąż Itzik Blat tu pożegnał,
Pauline Levy (72 lata) w 1894 roku zmarłą,
Guttel Katz (63 lata) w 1882 roku pochowaną w Swarzędzu,
Abraham Kroh (55 lat) zmarły w 1890 , który z żoną Erenstyną maleńką Żeline i Heinricha Gregora pochowali, a potem jeszcze czternastoletniego Gustava. I Abraham dłużej żyć już nie chciał. Ciężkie to były lata dla rodziny Kroh.
A obok jeszcze w tym samym roku zmarły Schlauma Kroh (82 l) , który żonę Jette o 7 lat przeżył.
Ale nie wyczytamy losów swarzędzkich Żydów na macewach wyrytych. Bo nie ma grobów, macew nie ma, ślad po kirkucie trawą zarósł.
W 1888 roku ślub w Swarzędzu, a może w Schwerzenz, w pięknym ewangelickim zborze biorą
Emil Schmidtke urodzony 1864 r. z ojca Friedricha i matki Julianny z.d. Schmaleski
z zamieszkałą w Swarzędzu Julianną Fischer urodzoną 15.08.1858 r. w Kleszewie koło Pułtuska
(ojciec Ferdinand, matka Therese z.d. Bannach)
Po roku rodzi się ich pierwsze dziecko, córka:
10.10.1889 r. Alma Margareta Ida
A potem jak z rogu obfitości:
25.11.1890 Friedrich Wilhelm
1892 Otto Emil ( żył 4 miesiące)
9.10.1893 Olga Gertruda Alice
18.12.1894 Oskar Emil
1896 Bruno Albert (żyje tylko 3 dni )
1897 Clara Margaretha
30.04.1901 Meta Ludwika
Rozwija się nie tylko rodzina, rozwija się rozlewnia piwa i napojów Emila Schmidtke.
Współpracuje z browarem Ambrosiusa ( a może raczej Ambrożego) Huggera z Kobylepola, tym samym, po którego latach świetności budynek Starego Browaru podziwiamy w centrum Poznania i tego drugiego browaru, którego pozostałości smutno kończą przy ulicy Browarnej.
Trzydziestodwuletni Amrbrosius Hugger (1805-1889), urodzony w Rotweil am Maskur w Badenii-Wirtembergii w 1837 r. w Poznaniu żeni się z urodzoną w Krotoszynie, Johanną Caroline Krupską lat 29 córką Martina Krupskiego. Caroline (Karoline) umiera w 1886 roku , jak odnotowują księgi USC w Poznaniu.
Nie tylko kapsel w Muzeum, po swarzędzkim browarze rodziny Schmidtke, został. Dla wprawnego oka wyróżnia się wśród starej zabudowy specyficzny dom, z piwnicznymi okienkami jak zmrużone kocie oczy, w potężnych, przemysłowych murach.
Ale gdzie pochowano Emila Schmidtke, i zmarłą w 12.08.1942 w Swarzędzu (wówczas Schwaningen?) jego żonę, Juliannę ? Gdzie groby maleńkich Ottona i Bruna ?
Wydaje się, że śladów dawnych mieszkańców na próżno w mieście szukać. Ale tak się tylko wydaje. Wystarczy na kamienice spojrzeć, lub na małe domki przycupnięte nieopodal rynku, albo na domy o architekturze pysznej acz niespotykanej, które witają każdego, kto z pociągu na swarzędzkim dworcu wysiądzie. Nieme znaki zapytania. Niedopowiedziane historie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz